UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sądząc po nazwiskach na drzwiach w Urzędzie Miejskim to nadal trwa, tylko kolejne pokolenie. A dowcipy Bareji będą wieczne, bo to problem polaków, nie PRL-u. Czy stoczniowcy strajkowaliby w 1980 i 1989 roku, gdyby wiedzieli, że stocznie upadną, a oni będą na bezrobociu. Swoimi strajkami odmienili ono życie tych co w ich trakcie dojechali z W-wy. Myślę, że lata 60,70 i 80 PRL-u nalezy rozpatrywać osobno i to 70 były wstepem do obecnej demokracji. Gdyby nie stan wojenny, internowanie Edwarda Gierka i jego ludzi, beznadziejnie zmarnowane lata 80 -te, przez do tej pory nierozliczoną ekipę Jaruzelskiego może byśmy byli już bliżej tych, których nieustannie gonimy. A tak mamy 50 % bezrobocie wśród absolwentów szkół wyższych, największą emigrację od 1945,stale rosnące bezrobocie, ceny, jak na Zachodzie, a pensje 4- 5 razy niższe. Stale aktualne jest powiedzenie Lecha Wałęsy - To nie OTAKE Polskę walczyliśmy.