UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ja w 2004 roku będąc w karetce podotowia z zawałem serca stałem na tym przejeździe 15 minut. Uratowała mnie tylko świadomość i kompetencja lekarza (dyżur miał kardiolog dr Jary - pozdrowienia). A Pan Panie Kantypowicz dobrze, że już Pan nie wykańcza ludzi, którzy nie byli z Pana paki. Może to Pan przeczyta i zrozumie. Pan po prostu pomylił osoby i zawierzył swoim zausznikom. A przejazd po prostu trzeba naprawić, tak jak na zjeździe z mostu UE, albo zorganizować przez przejazd wyścig kolarski. Wtedy kasa się znajdzie, tak jak na przejeździe w Pieniężnie. Zatorzanin, który ma dom po lepszej stronie, a tu tylko mieszkanie własnościowe.


Anuluj