UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wszystko zależy od opcji politycznej, lewactwu w tym mieście wolno wszystko. Znam przypadek, że osoba z dyplomem wyższej uczelni udała się do swojego Kierownika, aby wynegocjować podwyżkę. Spotkała się z odmową. Natomiast na drugi dzień owa Pani Kierownik przygotowała karteczki z dokładnym wyszczególnieniem zarobków owej delikwentki, która śmiała prosić (sic!) o podwyżkę, i rozdała te karteczki wśród Personelu, były to cztery osoby. Oczywiście Pani Kierownik powiedziała na zebraniu, czyje to są zarobki. Jedna z Pracownic opowiedziała o tym incydencie viceprezydentowi oraz Pani, pod którą owa placówka podlegała. I cóż myślicie drodzy Internauci? Wobec Pani Kierownik nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje, natomiast osobę, która śmiała się upomnieć zwolniono.