UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak to prawda dziś na ulicy Bałuckiego syn wrzucił dwa razy po 1 zł i nie został wydrukowany bilet ani nie nastąpił zwrot wrzuconych pieniędzy, natomiast jak z pod ziemi zjawił się pracownik i kiedy syn przedstawił mu sprawę kazał się szybko wynieść z parkingu. Bez słowa przepraszam ani nie dał sobie nic wyjaśnić, syn został potraktowany ja złodzierj i musiał odjechać z parkingu mimo, że za niego zapłacił. Parkomaty nie dość, że są zepsute to jeszcze zatrudnieni pracownicy, do których nie docierają słowa nie mówiąc już o pracownikach zatrudnionych w biurze na Nitschmana. Czy złodziejstwo w tym mieście to reguła od której nie ma ustępstwa.