UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Mistrzostwem świata jest jednak jaranie w windzie i kiepowanie peta w środku, tuż przed jej opuszczeniem. Swoisty altruizm -śmierdzę ja, niech więc niech śmierdzą i inni. Zastanawiam się tylko czy to nie aby jakiś efekt przeżytej traumy z dzieciństwa, kiedy być może zamykano takie biedne dziecię w komórce a wystraszone niechybnie musiało coś w buzie włożyć by nie płakać. Cóż, wieszak albo luźną skarpetkę nie zawsze przecież można z sobą nosić, zawsze jednak pozostaje substytut w postaci papierosa, tak aby choć przez chwilę coś w tej buzi było. Ciekawe tylko czy przy zapalaniu takie potłuczone biedactwo nie leje czasem w majtki, bo jeśli tak, to tłumaczyłoby kolejny fenomen permanentnie zaszczanych kabin w niektórych blokach.

Nermal

Anuluj