UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do Dżo: właśnie po to do szpitala jeździłam przez 3 tyg co dzień- żeby umyć i nakarmić, bo panie pielęgniarki podobno nie są od tego, bo kawa i obiad stygnie w dyżurce, a pan doktor jak wie, że może nie mieć gdzie zaparkować powinien pół godz wcześniej wyjechać z domu, a i problemu nie mają czy kupić flaszkę czy wydać na taxi, bo flaszkę pacjent przyniesie. Moich szefów nie obchodzi czym do pracy dojadę czy gdzie się parkuje: w pracy mam być na czas! Ktoś napiał, że w sobotę parking pusty- pewnie, bo nie przyjmują specjaliści, więc 80% ludzi mniej.
dota-031