UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Cóż życie jest złośliwe, jeszcze kilka miesięcy temu dyrektor wszem i wobec głosił, iż interesują go tylko, ,wielcy gracze", a teraz został zmuszony do takiego poniżenia się. Więc trzeba odczytać to jako brak zainteresowania galerią. Czynsze wysokie w Euro, obroty małe - w złotówkach, koszty duże, inwestycje otwarcia wysokie (min. 100 tyś bez towaru) do tego umowy 5-cio letnie bez możliwości ich choćby polubownego zakończenia, jeszcze kaucje gwarancyjne najlepiej gotówkowe i tak trzeba wydać min. 200 tyś bez towaru, które oj nie wróci, nie wróci. .. .bo obroty za małe przy marżach - 33-45 % franczyza ( a za chwilę wyprzedaże i marża jeszcze niższa). Nasza galeria żyje jesienią, trochę wiosną przy ciągłym spadku wejść, dowód: ruch jest opomiarowany. Wystarczy też się przejść po galerii i policzyć ilość obsługi w sklepach, aby dojść do tego samego wniosku. Pomijam sklepy których nie można zostać franczyzobiorcą. Ale mimo, iż dyrektor (elblążanin) nie wspierał lokalnej przedsiębiorczości choćby przykład Cleanera, nieustające podnoszenie czynszy na korytarzu do kwot absurdalnych, to życzymy mu powodzenia, bo może zauważy, iż życie kołem się toczy i wszystko wraca dobre i złe. .. . Franczyza tak, ale nie w galerii, w pasażu za ten sam lokal zamiast 10 tyś zapłacić można 1,5-2 bez stresu, że Euro, że pomysł nietrafiony i trzeba wypowiedzieć umowę, mniejszy o 50% ruch, ale też nieporównywalnie mniejsze ryzyko.