UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wlaśnie wróćiłam z owej imprezy. Żenada. Orkiestra zagrała trzy standardy, potem jakiś nadęty, wystraszony saksofonista machnoł kilka utworów z pleybekiem. Na ośmiu ławeczkach kilka starszych pań, które wyszły z kościoła. Tylko uradowany Pan Nowaczyk, w przuciasnym gajerku klaskał w ręce zadowolony. Nikt inny nie miał powodów do radości. Impreza trwała może 40 minut. Na ne jedenej wsi, robi się lepsze spektakle pod budkami z piwem. Smutne losy ma ten nasz Elbląg. ..

Elb...

Anuluj