UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nigdy w życiu szpital na Żeromskiego!!! Nie dość że przy porodzie prawie córka mi zmarła a na dzieciecym kiła i mogiła. Jak lezałam z córką ktora miała wtedy 4 miesiące polozylo dziecko z biegunką po interwencji mojej i rodziny przenieśli nas na inną sale. A na Krolewieckiej miód malina:) I mają podejscie do dzieci a z zeromskiego nie. Na Królewieckiej lekarze dokladnie ci wszystko wyjasnią. Jagby mnie mieli wysłac do szpitala na zeromskiego to bym wolała pojechac do Gdańska.
Mama dwójki dzieci