UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
TAK TO WYGLĄDA. Nie potrzeba badań, sondaży i analiz. Wystarczy zdroworozsądkowe podejście do pytania: Czego Elblążanie szukają w Gdańsku, emigrując tam na stałe albo jeżdżąc w wolnych chwilach? Tego, czego nie znajdują u siebie w swoim mieście. Klimatu galerii handlowych i sklepów, których w Elblągu jest brak (specjalistycznych marketów np. budowlanych, określonych marek, targów i imprez na miarę Jarmarku Dominikańskiego). Wielkomiejskiego szumu, życia także wieczornego i nocnego miasta. Pracy, biznesu, żródeł zaopatrzenia. Specjalistycznych usług w tym edukacyjnych czy medycznych. Punktów startowych do dalszych podróży, połączeń lotniczych, kolejowych, autobusowych. Klimatu Starego Miasta, atrakcji turystycznych. Miejsc rekreacji typu kąpielisko, aquapark itp. Ciekawych możliwości spędzenia wolnego czasu. WNIOSEK jest jeden: póki tego wszystkiego w Elblągu nie będzie, Trójmiasto będzie dominowało i drenowało elbląski rynek oraz kieszenie. Żadne hasła promocyjne ani logo temu nie zaradzą. Jeżeli Elbląg osiągnie przyzwoity poziom rozwoju, hasła i logo nie będą potrzebne do jego ożywienia i wydobycia z marazmu prowincji, w który miasto jako ośrodek brnie coraz bardziej.
BEZ ŚCIEM proszę