UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do dwóch pierwszych - współczuję Waszemu poziomi frustracji. Tyle lat po wypadku, a wy dalej bijecie pianę - święci się znaleźli. Widzieliśmy tylko jeden Jej życiowy błąd, a od razu osąd na całe życie daliście. Policzcie lepiej swoje życiowe wpadki. Wstyd! Na szczęście Kasia jest twardą sztuką i ma w sobie ogromne siły. Zdążyłam Ją poznać i czuję, że pomoc, którą dostała jeszcze dobrze zaprocentuje. Może choćby edukować innych młodziaków, czego nie robić, jakie mogą być konsekwencje różnych decyzji. Trzymaj się dzielnie Kasiu :) i Fundacjo - robicie naprawdę dobrą robotę!
mig