UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ogólnie nareszcie w końcu całkiem nieźle, choć do Alicji Keys przepaść. Nie chodzi o to by zaspiewać czystko głosem jakich jest tysiące. Bez tej całej oprawy podkładu i chórków nagranych nie byłoby takiej rewelacji, zapewniam. Alicja Keys może bez podkładu śpiewać, że kopary opadają a one raczej nie. I change my heart, równiez nieźle tylko te barwy głosów kolegów wokalistów nie z tej bajki. Trzeba tyle przećpacc i przepić lat żeby się dorobić takiego głosu jak Joe. Pierwszy Kolaga wstęp a capella nie bardzo czysto, potem też nie było rewelacji a drugi koleś bardzo, bardzo przyzwoicie i z charyzmą - duży PLUS.


Anuluj