UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Prawdę jest niestety smutną, że po studiach ktore mnie interesuja musze jeszcze robić23 inne kursy aby łaskawie mnie ktoś przyja do pracy. Muszę się ponizać, mówić to ze jestem taki a owaki. I tak po 5 latach musze jeszcze zrobić podyplomówkę i inne testy plus praktyka. Pozniej dostanę 1500 netto (jak dobrze pojdzie) a jak trafię to 4 lub 7 tyś albo jako prezydent 10-12 tyś :) ale jaka to żmudna droga, lizania komuś tyłków, przekrętów, manipulowania i ściemniania. walki o stołki i dziwnych rauszów na których wiele decyzji zapada, echh Gdzie te czasy, że po studiach praca czekała? Teraz po co mam inwestować w siebie i przy okazji w państwo (płącą za nauke) skoro pozniej dostane papierek mgr (cena 30 tyś za 5 lat - ja kdobrze pojdzie) - skoro nie ma oOFERT PRACY??? GDZIE JEST SENS STUDIOWANIA? To prawda "uczelnie "robią kasę" na miernocie" - przyjmują ja leci a rynek i tak weryfikuje. Zreszta teraz to gorszy czy lepsz yto i tak jedno i to samo. BRAK MIEJSC PRACY w elblagu to juz w ogóle hehe