UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To są bardzo trafne spostrzeżenia. Chociaż niektórzy mówią, że od smrodu nikt jeszcze nie umarł a na Syberii umierano z nadmiaru świeżego powietrza. .. .Ale są sytuacje o wiele bardziej uciążliwe niż opisane obok. Proszę sobie wyobrazić poranne zakupy w wielu sklepach osiedlowych. Gdy do takiego osiedlowego sklepu przychodzą mężczyźni dla których pojęcie - kosmetyka poranna, mycie newralgicznych części ciała, zębów etc. /nawet zimną wodą/ jest tak odległe jak Mgławica Andromedy. Tak więc stojąc za takim. .. .. przed kasą doświadcza się istnych tortur, ponieważ nie dość że rozchodzi się mdławy /ale agresywny/ smród potu, moczu a często. .. .- to ten istny dwuczadek ohydoru zwiększają wyziewy z jamy ustnej - z niemytych od lat resztek uzębienia no i oczywiście smród - a właściwie niktynowy jad tanich papiersów. A te bezkrytczne wobec siebie osoby mają do tego taki zwyczaj, że jak coś mówią to jeszcze pochylają się do rozmówcy!! I jak w takiej sytuacji jeść później w domu świeżo zakupione - chrupiące bułeczki ?
erg.