UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Policja nie widzi problemów z dziurami, bo chyba jest za krótka, aby karać elbląskich urzedników i dyrektorów, prezesów spółek komunalnych. A problem jest prawdziwy i dokuczliwy. Przykładem jest Mazurska, ale też Dąbka. "Naprawiacze" wycinają w jezdniach otwory w miejscu dziur i zostawiają je na kilka dni, stawiając czasem przed nimi pachołki, albo znaki ograniczające prędkość. Dziury zalewane są asfaltem po kilku dniach. Tak jest teraz na Dąbka i było, na przykład, na Kościuszki. Parę osób, dzięki temu, poprzecinało opony. Ciekawe, ile z nich zgłosiło się do władz miasta o odszkodowanie ? A jeśli tak, to kto zwróci miastu, z tego tytułu, poniesione koszty? Który to bedzie urzędnik ? Myślę, że żaden, bo ręka ręke myje.


Anuluj