UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jestem rodowitym elblążaninem i prawdę powiedziawszy nie wyobrażam sobie abym gdzie indziej mieszkał. Rosną w górę, gdy odwiedzają mnie znajomi a ja im pokazuję może nie Elbląg, jako miasto, ale jego okolice i potencjał, jaki w nich drzemie. Oczywiście miejscowi mają mnie za klasycznego malkontenta jednakowoż ja się nim nie czuję, zważywszy na dzieło zaniechania i zaprzepaszczenia wszelkich perspektyw tego miasta z czym mamy do czynienia od 60 lat. .Co do Niemców i Rosjan - traktuję ich na równi - jedni od drugich pobierali nauki - jak widać nie wszyscy zdali egzamin z gospodarki, ale to już inna kwestia. Co do zdobycia oczywistego Elbląga nie mam żadnych złudzeń - a Polaków przepędzonych z wschodnich ziem trzeba było gdzieś umieścić - no było nie było "sojusznik" i tak to się potoczyło z przyzwoleniem jałtańskim.
AborygenMiejscowy