UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

ponoć elbląskich ogrodów dzialkowych najbardziej nienawidzą ludzie pochodzący ze wsi. , może specjalista od likwidacji wszystkiego odpowie dlaczego, tak nie lubimy zieleni nazywając ją smietnikiem. Ja bym raczej namawiał miasto do zagospodarowania duzej ilości wolnych, zaniedbanych terenów w Śródmieściu, ktore są śmietnikami, jak ten przy pl. konstytucji. a potem sieganie po tereny dzialkowe na dalekich peryferiach. Oczywiście jestem z oczywistych ekonomicznych powodów za likwidacją dzialek w ścisłym Centrum i jego bliskim otoczeniu. Tak, jak i nie rozumię, czemu w tak ograniczonym terytorialnie mieście jak Sopot, dziesiatki hektarów zajmują ogrody dzialkowe. Ale Elbląg ma nieograniczone mozliwości terytorialne do rozwoju i nie dzialki je blokują, choć co roku stale kolejne ogrody są pomału likwidowane. chętnie usłyszałbym od Prezydenta Nowaczyka o jego planach / jeżeli je ma / zagospodarowania przestrzennego Elbląga np. do 2020 roku. Niedawny wywiad z vice był co najmniej żenujący, bo utwierdził nas w opinii, że nasi wlodarze, tak niewiele wiedzą o swoim mieście.


Anuluj