UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Czytając uwagi internautów nie można oprzeć się wrażeniu, że oto na tym forum zaistniała jakaś (to niezbyt celne słowo) pożądana i zgoła koncyliacyjna atmosfera - i Bogu dzięki! I cóż dodać w tej tak sympatycznej sytuacji? - Może jakiś dowcip, czy anegdotę z życia dawnego Elbląga - Z wielkomiejskiego życia, które tak ciepło i literalnie przedstawił Th. / Satori-Neumann. .. A więc - Elbląg miał również swój dialekt/gwarę. .. Tubylec- czyli urodzony Elblążanin nigdy nie powiedział Elbing tylko. .. ALBING! Pewnego razu przychodzi szacowna Elblążanka na dworzec PKP, a tu raptem jej synek szarpie ją i mówi: Mamo, ale tutaj nasz Albing jest jako Elbing napisany!!!. ..
To były czasy!!!!