UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Uwielbiam ludzi, którzy uważają się za ekspertów bo "przeczytali" dokument. Jest tylko jeden mały problem. .. Wszystko jest w nim tak niejasno formułowane (choć językiem normalnym dla tego typu dokumentów), że szary obywatel nie zrozumie tego formalnego bełkotu. No chyba że mam do czynienia z samymi prawnikami, którzy dokładnie przestudiowali tekst i naprawdę są w stanie wszystko zrozumieć. A Ci, którzy naprawdę potrafią przeanalizować ustawę zgodnie twierdzą, że jest w niej wiele niedomówień (być może narusza ona kilka obowiązujących praw, czego jednak nie da się jednoznacznie stwierdzić bo jest zbyt ogólna) Aż się chce płakać ze szczęścia widząc jakież to mamy wspaniale, wykształcone i inteligentne społeczeństwo. Tylko dlaczego czuję, że to Ci którzy zabierają głos za acta, nie widzą w tym nic złego, bo na dobrą sprawę to nie będzie ich dotyczyć. Cała ustawa dotknie przede wszystkim młodszych pokoleń. Tak wasz, czas się kończy, trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, albo dostosować się do nowych ogólnie panujących norm. Proponuję zaznajomić się z ustawą od nieco innej, nieformalnej strony. W necie pełno tego wszystkiego, wystarczy się zainteresować (tak jak większość młodzieży uczyniła).

"przeczytałem"

Anuluj