UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Poza tym diler nigdy nie zapyta dziecka o dowód, a jeżeli byłyby specjalne punkty nadzorowane przez państwo to zawsze (lub prawie zawsze) dokument byłby sprawdzany. Oprócz tego jeżeli jest popyt na jakąś używkę, a jest ona zabroniona to sami tworzymy szarą strefę i sami "produkujemy" dilerów, przestępców itd. Pieniądze, które dziś zasilają konta przestępców mogłyby spokojnie wybudować nasze drogi, szkoły, szpitale lub podwyższyć znacznie świadczenia socjalne. Osobiście jednak uważam, że powinny być przeznaczone na instytucje sportowe, kulturalne i inne tego typu, które młodym ludziom dają alternatywę od środków odurzających. Część tych środków mogłaby także zasilić programy edukacyjne. Są to ogromne pieniądze z produkcji i obrotu, ale także pieniądze, które wydajemy na utrzymywanie więźniów skazanych za handel czy używanie. Kolejna sprawa to fakt, że nie powinno się porównywać marihuany do kompotu czy innych twardych narkotyków. Jak wcześniej napisałem były czasy, że paliłem bardzo dużo i pomimo, że używka ta rozleniwia i rzeczywiście brakowało mi mobilizacji do osiągania pewnych moich celów to NIGDY nie spróbowałem innego narkotyku, ani nie stoczyłem się powiększając grono rodzimej patologi. Jestem w trakcie robienia ciężkich studiów, na których jestem jednym z najlepszych studentów, mam pracę, a także posiadam świetnych i ambitnych znajomych. Kiedy przestałem palić tak często nie zauważyłem ŻADNYCH
zainteresowany99