UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie ma czegoś takiego jak turystyka nad Zalewem Wiślanym. Przez 2 miesiące w roku jest zainteresowanie rejsami po akwenie ( poniżej rentowności z oczywiście ), pływa mało jednostek, głownie zanieczyszczających i oszczedzajacych na opłatach w marinach. Pływam od czasów liceum, czyli już 15 lat. Tereny sa urokliwe, ale niestety. .. Uwazam, że ani przekop, ani nowa infrestuktura nadzalewowa, ani wszyscy święci nie stworzą tu terenu aktywnego wypoczynku, do ktorego będą ściągać żeglarze i turyści wszelkiej maści. To przykre ale takie sa nasze realia. Dlatego fundusze lepiej przeznaczyć na meliorację i polityke przeciwpowodziową a nie za nierealne, ambicjonalne plany kilku polityków, które nijak maja sie do rzeczywistosci.