UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Co do "nawiedzonych ekolów" (??) - to wystarczy spojrzeć na częstotliwość anomalii pogodowych, zmian temperatur itd. "Rekordy" prowadzone są w Europie od ~XVIII w. (zależy gdzie). Wystarczy to lekko przeanalizować, by zobaczyć, że coś jest nie tak i zapewne tendencja, jak pokazują ostatnie lata, hardkorów pogodowych jest rosnąca niż malejąca. PS. a słyszał ktoś z Was w ogóle o uskoku tektonicznym gdzieś od Suwałk przez Obwód Kaliningradzki? Pamiętacie trzęsienie ziemi, tutaj odczuwalne w 2004 r. ? A pomyśleć, że ruski sobie z tego nic nie robią i stawiają tam "atomówkę", ciekawe czasy panie, ciekawe. Dodam tylko, że pod dnem Bałtyku są całkiem spore pokłady metanu - jak coś to "podrażni" to może być niezła jatka - w średniowieczu fala tsunami na Bałtyku o wys. ~20 m zalała Darłowo (i kilka okolicznych wiosek całkowicie) do tego stopnia, że w mieście wylądowały statki - infa o tym jest mnóstwo http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090322/POMORZE/664670722 , tylko jakimś cudem rządzący/politycy jakoś słabo posługują się netem, czy nauką (która pewnie niejednemu jest obca). Dlatego to nie jest pytanie CZY nas zaleje, tylko KIEDY, bo są to zjawiska cykliczne, a jak temu pomożemy, to to "kiedy" ładnie przyspieszymy. PS. Czy ktoś zauważył w ogóle, że do stycznia było tu ~ +5 'C, nie ma jak to prawdziwa polska zima ;). Nie martwcie się - wszystko jest w porządku, "nasi eksperci nad wszystkim panują" ;)))))
Lokalny Patriota