UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To dobra lekcja na przyszłość, i może pomyślenie jak KOMPLEKSOWO i w naturalny sposób (inaczej nie ma sensu -woda zawsze wygra, same wały to tylko przesunięcie tragedii w inne miejsce, a być może są tańsze sposoby, jak sieć rowów, czy jakieś poldery?) przymierzyć siędo wielkiej wody. Pytanie a'propos cofek, powodzi na Żuławach to nie pytanie CZY coś takiego wystąpi, tylko KIEDY - tym bardziej widząc "globalny trend" jeśli chodzi o poziom oceanów. W Holandii oddano część takich Żuław morzu (po zapewne kilkudziesięcioletniej letniej "walce" z wodą) - może stwierdzili, że im sięnie opłaca, albo nie byli w stanie już nic tam zrobić? Jedno jest pewne - świat się skurczył, a my mamy od kogo się uczyć na ich błędach (nie tylko w tej materii zresztą). Wiedza jest bezcenna.
Polski Anarchista