UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
25.12.2011 godz. 12.30 ul Bema. Dwie straże pędzą na sygnale, trąbią wszyscy stają. Z ulicy Żeromskiego skręcając w lewo w Bema wyjeżdza Toyota. Pan król szos myślał chyba że ma władze na drodze. Wyjechał przed rozpędzoną straż. Gdyby nie manewr kierowcy straży nie chcę myśleć jak by to się skończyło. Szkoda że w pobliżu nie było Policji. Jak można było nie zauważyć uprzywilejowanego pojazdu będącego tak blisko. W sumie mogli by go walnąć i nie było by mi szkoda ani jego ani toyoty. Pozdrowienia dla tego głąba.
loosman