UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Znakomity początek w wykonaniu Tomka Steńczyka, najlepszego tego wieczora obok Moniki Kwiatkowskiej i Ani Książkiewicz i fatalne wykonanie piosenki finałowej. "Modlitwa o wschodzie słońca" to kultowy utwór wspominanego okresu, a tu wyszło nijak, były problemy z odczytywaniem tekstu. Po "Naszej klasie" zaleciało kwasem, takiego eksperymentu Kaczmarski by pewnie nie przeżył. Pomimo tych kolców bylo OK chociaż spodziewałem się więcej.
subiektywny