UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Autor chyba ma problem z interpretacją tego co "wygoogluje". Otóż informacje z pierwszej "wygooglanej" witryny, czyli motofaktów. pl, która brzmi: cyt. : ". .. Na jednen samochód przypada już przeszło 2,5 Polaka, dokładnie 2,84.. ." kolega autor interpretuje jako i tu znów cytat tym razem z bieżącego artykułu (o ile tym mianem tekst owy nazwać można) ". .. na jednego Polaka przypada 2,8 samochodu. .. ". Czytając tekst zastanawiałem się czy autor ma problemy z matematyka czy tez z interpretacją czytanych treści, co przypomnę było domeną zajęć na lekcjach języka polskiego ? Rodzi się również pytanie skąd druga zapewne tak samo trafnie określona i z palca wyssana informacja o liczbie aut w Elblągu. Nie wiem jak inni internauci czytający ten tekst, ale ja mam wrażenie że w zdaniu, cyt: ". .. jest to statystyka 1,5 samochodu na osobę, obliczając ruch uliczny na danym odcinku w określonym czasie. .. " autor chwali się swoja "miarodajną" metoda pomiarową w stylu stoję na krawężniku i liczę ilość aut oraz ilość osób będących w autach oraz mijających mnie na piechotę. W dalszym kroku jak mniemam kolega autor mozolnie zliczając jako X --> ilość aut oraz jako Y --> zawartość dusz wokoło przeprowadza iście zawrotny rachunek matematyczny opisany wzorem X/Y = 1,5 !! ha ha ha Gratuluję przemyśleń i proponuję powrót do szkoły podstawowej na swojej wsi a nie emigrację do miasta