UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

do poprzednika: gdybyś uwaznie czytał artykuł wiedziałbyś, że uczył nas ( bo także uczestniczyłam w tym kursie) wykwalifikowany człowiek, jedyny taki w komendzie z odpowiednimi "papierami" a nawet więcej niż potrzeba. Do tego policjant, czyli zakres obrony konieczniej też miałyśmy zgłębiony. Poza tym nie chodzi tu tylko o maltretowanie w domu. W tym momencie nie pomoże to czego się nauczyłyśmy, ale o poczucie bezpieczeństwa, a raczej chociaż jego namiastkę, w życiu codziennym. Idąc po zmroku chodnikiem wiem, że nie jestem totalnie bezbronna, umiem wiele nie zdając sobie z tego sprawy. a to, że jestem kobietą daje mi dodatkowy atut jakim jest zaskoczenie. Po to był ten kurs! Dla pewności siebie. Szkoda, ze komenda pozwoliła odejść takiemu człowiekowi, a kurs ten był z pewnością ostatnim.

misia12

Anuluj