UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Bieda gmin i świadomość inwestorów o stanie energetyki krajowej dyskryminują wszystkie działania w sprawie farm. Niebawem stara sieć energetyczna nie będzie w stanie odbierać i przesyłać wyprodukowaną przez wiatraki energię. Kurczą się też wolne tereny. Potrzebne są miliardowe nakłady w cały krajowy energetyczny system i inwestycja w atom. Może być stop dla farm na lata. Ta świadomość inwestorów powoduje wyścigi – kto pierwszy ten lepszy. Ten wyścig jest jedną z przyczyn bezlitosnego wykorzystywania przez inwestorów biedy w gminach, burdelu w przepisach, niekompetencji urzędników (oraz innych słabości o których nie wspomnę), do realizacji celu. Dla Gmin to z kolei ratunek finansowy dla pokrycia bieżących wydatków (często pozorny - utracone subwencje). Dla „ szczęśliwców” którzy się załapią i wiatraki staną na ich gruncie to poważne wsparcie finansowe. Inni mają przesrane i protestują. Często ci co jeszcze przed chwilą byli za ale wiatrak postawią u sąsiada. Gminny Szogun - liczy się tylko teraz, przyszłość nie istnieje. Kto wyrwie ten będzie miał. Reszta jest pretekstem. Czerwony


Anuluj