UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

jakis czas temu moj pies sie zgubil i odnalazl wlasnei w schronisku, pojechalam odbierac go. To bylo straszne, sluchajcie te oczy wpatrzone w czlowieka, merdajace ogony i szczekanie jakby wolaly -zabierz mnie !! splakalam sie strasznie, mowcie co chcecie ale te zwiarzaki mysla i czuja, kiedy wychodzilam juz z moim psiakiem na smyczy, te pozostajace byly zawiedzine i smutne ja to czulam i widzialam, minelo pare miesiecy a ja dalej mam w sercu te psie oczy, pomagam jak umiem, ale powinni wlaczyc sie wszyscy, zakup nawet jednego worka karmy miesiecznei, koc, paczka kaszy, to moze pomoc


Anuluj