UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem matką też wychowałam dziecko, ale do głowy by mi nie przyszło aby mieć pretensję o brak piaskownicy czy zjeżdzalni lub placu zabaw sama zajmowałam się dzie4ckiem i organizowałam mu czas tak, żeby się dziecko nie nudziło, pracvowałam i każdą wolną chwilę poświęcałam dzieckiu. A teraz rodzice chcieliby aby ich dzieci wychowywali sąsiedzi pod oknami budynku. Wrzaski i krzyki do Póżnych godzin nocnych bo tak najlepiej wypędzić dzieciaka przed b blok i mieć spokój zająć sie lepiej koleżanką i pokawkować. Dlatego takie mamy dzieci, że w wieku 10 lat przeklinają, piją alkochol o papierosach i narkotykach już nie wspomnę. Te dzieci nawet nie potrafią się bawić na placach zabaw bo plac zabaw służy im jedynie do wyżycia się i niszczenia. Plac zabaw byłby rozwiązaniem gdyby wraz z dziećmi przychodzili rodzice i widzieli jak ich pociechy się zachowują. Najczęściej kupuje się dziecku piłkę i rower i wynocha z domu przed blok lub do klatki schodowej a dopiero jak się ściemnia to mamuśki z jezykiem na brodzie biegają w koło bloku i wrzeszcząc szukają swoich pociech bo dopiero ich brak zauważyli przed snem.


Anuluj