UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kazdy byl kiedys mlody i dla kazdego rodzice opuszczali zacisza swoich domostw w poszukiwaniu rozrywek na swiezym powietrzu. W duzych czy mniejszych miastach "azylem" przed zgielkiem i szumem ruchu ulicznego sa parki, ktorych w Elblagu nie brakuje. Nie chce pisac o krytycznych czasami podjazdach dla wozkow a raczej ich brak, czy chodnikach na ktorych mozna stracic uzebienie. Mysle, ze tak naprawde powinnismy sie cieszyc z tego, ze mozemy i mamy gdzie posiedziec na obdrapanej laweczce ale badz co badz na SWIEZYM powietrzu! Pozwolmy sobie zabrac jak najwiecej milych chwil ze soba na tamten swiat i zacznijmy zmieniac go od siebie, i to doslownie! Bo przeciez na takim placu zabaw uganiajac sie za motylkami czy szukajac wrazen na hustawkach, nasze pociechy uczyly i ucza sie kazdego dnia i dorastaja na naszych oczach, zeby pozniej zostac sportowcami, politykami, czy urzednikami. Naprawde WIELKA SZKODA, ze o mieszkancach i ich malych pociechach w parku DOLINKA nie pamietaja Ci, ktorzy tez kiedys byli rozbrykanymi brzdacami. Szkoda mi tez niektorych ludzi, ktorzy wypisuja tu bzdurne komentarze, ale to juz jak sadze nalezy tak zostawic bo wydaje mi sie iz wynika to z zalu, jaki kryja w sercach, ze przechadzajac sie po parku nie slychac radosnych okrzykow dzieci, nie widac laweczki na ktorej wraz z dziewczyna mozna trzymac sie za reke - sa tylko psie kupy, dziury, wysokie krawezniki, panowie z piwkiem w okolicznych krzaczorach i teraz jeszcze plac zabaw wyparowal. .
valdi