UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie ma niebezpiecznych miejsc, ot powiedział co wiedział! Zła nawierzchnia dróg to raz, masa durnych znaków, to dwa i trzy zwierzęta, o których nikt nie wspomniał. A teraz pytanie do st. sierż. p. Macieja, czyli "głównego bohatera" tego artykułu. Proszę mi powiedzieć, jeśli jadę drogą przy, której stoi znak ostrzegawczy że na jezdnię może wejść zwierze, z jaką prędkością mam jechać. Tylko błagam, niech pan nie mówi, że z bezpieczną, bo to pojęcie jest zbyt względne. Chcę konkretów. Prawda jest taka, że w Polsce nie dba się o bezpieczeństwo ani pieszych, ani kierujących- nikogo. Wszędzie czyhają pułapki. Kierowca jadąc drogą, zamiast w głównej mierze skupić się na bezpiecznej jeździe to musi, patrzeć: a) czy nie wjedzie w dziurę, b) czy gapowaty pieszy nie wkroczy na jezdnię, c) czy domowe bądź dzikie zwierze nie wpadnie mu na maskę, Więc powinno się: zbudować bezpieczne drogi, stworzyć przepisy, w których pieszy i rowerzysta również powinien uważać na drodze, a nie być jak święta krowa i sprawić by zwierzęta w szczególności dzikie, nie wybiegały przed maskę samochodu, czyli przy drogach ustawić ogrodzenia. Pisząc o tym, wiem że nie każdy zgodzi się z moją tezą, ale biorąc pod uwagę wzrost liczby samochodów na polskich drogach, powinno się zadbać o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników a nie karać tylko i wyłącznie kierowców!
izi