UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak tak my Polacy zdecydowanie za dużo pijemy i narzekamy, autorka tego najlepszym przykładem, tekst można było napisać z pozytywnej strony, że są pizzerie, Mc Donald, lodowisko Helena, prawie dwa multipleksy i kino studyjne, niezła sieć bibliotek o kulturotwórczym zacięciu i MDEK (bardziej co prawda prężny jako klub sportowy ale to też kultura - fizyczna), ale młodym brakuje. .. .i tu niech młodzi wyartykują czego im brak, narkomanów i sutenerów na dworcu, ruchów religinych, orgazacji ekologicznych, lansiarskich klubów z selekcją na wejściu, bo ja wapniak nie wiem. Aborygen też się stacza po równi w malkontenctwo, co zatrówa mu powoli trzeźwy osąd - sugestia we wpisie, że miasto stacza się od 1939 roku zawiera bowiem sugestie że lata 1933 - 1938,nie wspomnę o wcześniejszych, to był pozytywny dla współczesnych punkt odniesienia. Nie będę udawać mnie też to kiedyś dopadło, ale się otrząsnołem. Największa zmora elblążan to kompleks Gdańska i Olsztyna, tan pierwszy niesłusznie mitologizujemy, ten drugi nipotrzebnie kąsamy. Gdańsk w swojej kategorii wagowej jest dziś chyba w ogonie kraju i Europy.
Bob B.