UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Akurat imprez zrobiło się całkiem sporo za rządów tego prezydenta. Podejrzewam, że prędzej powodem odejścia były gierki różnej maści działaczy i prezesów, którzy skutecznie "doją" miasto i reformatorskie działania Tołwińskiego były im bardzo nie na rękę. Wyciągnęli więc jakieś haczyki na prezydenta, a ten uległ. Jedna z najbardziej prawdopodbnych hipotez. Z działaczami i prezesami nie zawalczysz. Są znajomymi znajomych, znajomych.


Anuluj