UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Teraz w sezonie "rowerowym" prawie codziennie spotykam się z wymuszeniem przez rowerzystę pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów. Zmusza mnie to do super szczególnej ostrożności w takich miejscach i szerokiego rozglądania się w poszukiwaniu szaleńca, który za chwilę wyjedzie mi pod samochód. Nie ma wśród naszych kierowców mentalności "do ustępowania słabszym" na drodze, więc wywołuje to frustrację. Minie dużo czasu, zanim kierowcy w Polsce zaczną zatrzymywać się przed przejściem widząc zbliżającego się pieszego, czy rower, a prawdopodobnie niewielu zdaje sobie sprawę, że na odcinku typowego przejazdu w obrębie miasta przy takim zachowaniu będą w plecy zaledwie kilkanaście sekund; )
Thag