UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jeżdżąc po licznych drogach rowerowych Europy - nigdzie nie miałem specjalnych problemów poza ewentualnymi spotkaniami na trasie Polaków. Niewątpliwie jest coś na rzeczy z polskim prawem, które jest wielce dwuznaczne i dowolne w interpretacjach ale największym problemem jest brak kultury współżycia i myślenia logicznego ludzi uprawiających ruch w różnych jego mutacjach - bo o projektowaniu tras rowerowych już nie wspomnę, bo to traci kompletną ignorancją i nieznajomością rzeczy. Elbląg pozbawiony jest jakiejkolwiek sieci dróg rowerowych o logicznych połączeniach i wzajemnym przenikaniu się z innymi strumieniami rychu. Jak widać wiele jeszcze musi lat minąć aby w tym kraju i mieście urodziły się profesjonalne trasy rowerowe i miejscowi umieli się na nich poruszać i z nich korzystać. Austria, Niemcy. Kraje Beneluxu i Skandynawia może stanowić tu punkt wyjścia do projektowania i studiów - Polacy jak zwykle szukają swojej drogi w pogmatwanym świecie wzajemnych animozji.
MiejscowyAborygen