UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Awaria zdarzyła się bez ostrzeżenia. Nagły podmuch wiatru oderwał z hukiem część łopatki wirnika. Ciężki, 10-metrowy fragment łopatki świsnął w powietrzu i wbił się w ziemię o 200 m dalej. Awaria wiatraka o wysokości 100 m zdarzyła się w listopadzie 2006 r. w rejonie Oldenburga w Niemczech. Oceny ekspertów wykazały defekty i nieprawidłowości w wykonawstwie wiatraków. Okazuje się, że wiatraki nie są wcale tak niezawodne i bezpieczne, jak twierdzi przemysł budowy wiatraków. W świetle tysięcy doniesień o awariach i wypadkach w ostatnich latach trudności wydają się rosnąć z roku na rok. Firmy ubezpieczeniowe uważają obecnie wiatraki za ryzykowne przedsięwzięcie. W samym 2006 roku firma Alianz musiała wypłacić odszkodowania za 1000 awarii. Ze spółkami to tak bywa, że dziś są jutro może ich nie być. Ale jedno jest pewne. Gminy z wiatrakami zostaną. I właściciele gruntów na których będą postawione też. Czas szybko płynie. Czerwony


Anuluj