UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Taka jest smutna rzeczywistość - kampania, AKCJA, odkrywanie odkrytego, kradzież pomysłów i realizacji. To norma w pracy tzw. młodych demokratów. Przewodniczący mianuje, nagłaśnia i. .. , i nic za tym nie idzie. Jest ustawa i trzeba ją realizować. Widocznie są pieniądze i trzeba je wydać. Nawet na coś co funkcjonuje poprawnie. Nieletni sami alkoholu nie kupują. Oni go spożywają. Kupują im dorośli. Młodzi demokraci nie mają pomysłu na swoje istnienie. Za finansowanie młodzieżowej rady miasta można utworzyć patrol policji nadzorujący ad hoc prawidłowość postępowania sprzedawców alkoholu i innych używek zakazanych dla młodzieży. Trzeba zabrac samochód i biuro straży miejskiej i 8 godzin pracy w terenie-miejscu do którego strażnicy się wynajęli. Przewodniczącego i jego kilku popleczników trzeba wyciszyć, bo znacznej części młodzieży elbląskiej źle się kojarzy - gadulstwem, szpanem i nierealnymi pomysłami niczego, poza własną karierą, nie osiągnął dotychczas. Nawet demokracji wśród młodzieży. Są już instytucje i organizacje, które realizują zadania wynikające z ustaw chroniacych młodziez i dzieci. Zawłaszczanie ich pracy przez politykierów jest niesmaczne. Mówi o tym "skromny" wzrok" i kierunek spojrzenia przewodniczącego młodzieżówki. Nic z jego bicia piany nie będzie. Poza wzrostem nielegalnego spożycia, oczywiście.
demokrata