UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem aktualnie w niemczech itu sprawa wiatraków i ich teor. ujemnego wpływu na zdrowie jest prosto rozwiązana :W okolicy jest postawione ok100 wiatraków które moim zdaniem są b. ładne i wcale nie szpecą krajobrazu a tylko przyciągają uwagę ludzi. Rozmawiałem z mieszkańcami i od kiedy stoją tu wiatraki nikomu nic się nie dzieje. Fakt siłownie stoją w polu dość daleko od mieszkań lecz są inne plusy. Mieszkańcy sa współwłaścicielami siłowni które stoją na ich terenie. Nie dostają pieniędzy za dzierżawę gruntu lecz uczestniczą w zyskach. Po 2 3 latach mają prąd w domu za 0.Dla czegos takiego to chyba warto przestać marudzić, że ktoś naszym kosztem zarobi. Inna rzecz to dość powszechna energia solarna gdzie ogniwa podłączane na dachu domu są połączone z siecią energetyczną i nadwyżki niewykorzystanej np na ogrzanie wody energii jest przekazywana - sprzedawana do 10 lat i jest się na czysto ze sprzedażą a po 3 latach elektrownia płaci tyle by było na raty kredytu. Ciekawe ? Ale żeby tak mieć to trzeba pomyśleć i zamiast krzyczeć pod blokami zrobić coś lepiej choćby dla siebie. Niemcy - takie mam wrażenie - potrafią wykombinować coś lepszego od oczekiwań względem władzy. Moje rozwiązanie waszego problemu - zgoda ale za część przychodów - nie zysków. Firma stawiająca siłownie i tak zarobi a jak sie wsi pieniądze do kieszeni mieszkańca wciśnie to i głowa przestanie boleć i ptaki nie będą się rozbijać o śmigła i wiatraki są piękne.


Anuluj