UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
a ja mam w nosie regaty. Pływam dużo dla samej przyjemności i nie zależy mi udawać regatowca i nazywać siebie kapitanem, a żonę I oficerem. Czy nie lepiej organizować zamiast regat festyny i zloty żeglarskie bez niezdrowego pseudowspółzawodnictwa?Co tydzień to jakieś regaty - absurd.
żeglarz bez patentu