UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
no tak, zwalić wszystko na kierowce, to bylo juz po 21,chmury, lekki zmierzch. rower oczywiscie nie oznakowany a rowerzysta sobie jechal chodnikiem to skad kierowca ma sie domyslec ze bedzie przejezdzal, sprawdzil czy nie ma pieszych, czy nie ma rowerzystow na sciezce rowerowej to droga wolna. A jak jakiś pijak z niesprawnym rowerem wpakowal sie w niego gdy samochod juz oprawie opuszczal pasy z duza predkoscia to nikt nie moze tego uniknac. Jakby rowerzysta skrecil2 mietry w prawo bo mu sie blednik zachwial to nawet by to nie bylo na pasach. wg mnie 99%winy rowerzysty 1% kierowcy ale ten 1% to zadna wina
bigT