UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do „ senprefidelis” ! Chyba nikt nie próbuje „ pluć w twarz” SAR-owi czy SG. Można chyba wyrazić swoje zdanie na temat pracy tych ludzi!. Ja znam Zalew od lat 50-tych do teraz. Pamiętam powolne, niechętne opieszałe akcje PRO. Pamiętam czasy gdy na zawiadomienia o czerwonych rakietach na Zalewie, odpowiadali że ktoś chyba obchodzi imieniny, albo odbywa się wesele. Gdy trzeba było jechać odpowiadali że jest dużo sieci rybackich, i mogą nabrać na śrubę. Pamiętam pijackie występy niektórych. Użytkownicy Zalewu(rybacy, żeglarze) pomagali sobie sami bez PRO i SAR. Jeśli znasz coś pozytywnego podaj szczegóły, bo ja nie mogę sobie przypomnieć. Moje zdanie: na morzu potrzebni na Zalewie nie.
kulfon