UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Niestety, byłem świadkiem wypadku, akurat stałem przy swoim, zaparkowanym samochodzie, 2m od miejsca zdarzenia. Nie przyjrzałem się dokładnie całemu zdarzeniu związanemu z impaktem, stało się to za szybko, zbyt gwałtowanie. Odnoszę jedynie wrażenie, że ta starsza osoba, kiedy wkroczyła na przejście, w ogóle nie spoglądała na bok. Tak jakby nie była świadoma tego, że wysepka po środku jezdni obliguje do ponownego zatrzymania się i rozejrzenia. Przytoczę także przepisy ruchu drogowego, albowiem po przeczytaniu komentarzy, widzę jaką niewiedzę mają piesi. Art. 13.KD 2011 1.Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3,korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. (Tak, pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem, o ile już wkroczył na tą jezdnię) ale: Art. 14.KD 2011 Zabrania się: 1.wchodzenia na jezdnię: a. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, (nie drodzy piesi, nie macie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, zyskujecie je tylko w momencie, kiedy dany kierowca, zmienia kierunek ruchu, czyli, skręca) Wydaje mi się że kierowca widział staruszkę, ale był przekonany że ona zatrzyma się na wysepce, ta jednak nie spoglądając w stronę nadjeżdżającego pojazdu, weszła na jezdnię.

seniorre

Anuluj