UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie znam się ale wydaje mnie się że chyba w dzień zaginięcia policja jeszcze jej nie szukała. Ale mogli to np zrobi pracownicy ośrodka. Jak widać daleko nie poszła, a szybko pewnie też od nich nie uciekała. Wystarczyło wysłać z 3-4 osoby wzdłuż każdej ulicy odchodzącej od Lazarusa (w Łódzką, w jedna i druga stronę Skrzydlatej, i na tyły w strone działek i lotniska) pytać ludzi toż pewnie jakiś trop by się znalazł. Ale teraz to już za późno
Osobiście