UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A co do bajek o 'dyskryminacji' Hodowczyni, to można tylko popukać się w czoło - przestrzeń miejska to przestrzeń dla człowieka - miasto to nie wieś - przyrównywanie praw dzieci do praw psa jest śmiechu warte. Brakuje tylko tego by Pani Hodowczyni zaczęła się użalać, że nie może otworzyć legalnej hodowli przy ratuszu miejskim albo może upomniała się o prawa do trzymania krowy w bloku :)

miesz(k)aniec

Anuluj