UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jak wyżej, chyba masz rację. Pan Tomczyk napisał w swojej powieści "Schody" że pan WIktor, laureat i przyjaciel Mistrza, przychodził pilnować mieszkania i podlewać kwiatki. To się nazywa solidarność.
Jak wyżej, chyba masz rację. Pan Tomczyk napisał w swojej powieści "Schody" że pan WIktor, laureat i przyjaciel Mistrza, przychodził pilnować mieszkania i podlewać kwiatki. To się nazywa solidarność.