UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Alrauna - musiałabyś przeczytać sobie podstawową lekturę dot. tego tematu, ponieważ Twój wpis to niewyobrażalne historyczne dyletanctwo. Masz tylko trochę racji - rajd kpt. Diaczenki wskazuje na to, że miasto Elbing można było wziąć "z marszu" podobnie jak to zrobiły oddziały gen. Oślikowskiego w Olsztynie. Być może Elbing były dużo mniej zniszczony niż podczas dwutygodniowych walk ulicznych. Ale. .. no właśnie ale - Sowieci wzięli bez walk, bez jednego wystrzału Pasłęk w styczniu 1945 r. a 1 maja tegoż roku podpalili tam Stare Miasto, podobnie postąpili w Sztumie, Zalewie, Kwidzynie, Pieniężnie itd. Alrauna - niszczenie Elbinga zapoczątkowali krasnoarmiejcy a dokończyli. .. Polacy! Tak Polacy, którzy pod kierownictwem towarzyszy partyjnych mozolnie po 1945 r. rozbierali nieznacznie zniszczone budynki w mieście, rozbierali je w latach 50.a nawet na początku lat 60.Rozebrano piękny Elbing i wspomniane już miasta, a wybudowano soc-realistyczną, koszmarną Warszawę, która dzisiaj idzie łebe w łeb z Mińskiem na Białorusi w przedmocie swej architektonicznej brzydoty.
Diaczenko to był mały pikuś...