UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Od 2001r. jestem osoba niepelnosprawna ze stopniem umiarkowanym, pobieram zasilek staly z G. O. P. S-u w kwocie 444 zl. od 2004 r. nie podniesli nam nic, mam 58 lat, samotna mieszkajaca na wsi. po oplaceniu rachunkow [ swiatlo, gaz, podatek, wywoz smieci, woda, leki bez ktorych nie fukcjonowalabym] na zycie zostaje mi 80 zl. Jak zyc?- dlaczego my osoby niepelnosprawne jestesmy spychani po za margines czy nie mozemy zyc normalnie, dlaczego renty, emerytury co roku podnosza choc to kropla w morzu ale jednak dzis wiezniowie maja lepsze przywileja. Zeby te zasilki -choc -podniesli do sredniej krajowej to by bylo juz, juz i troszeczke lepiej, nie wiem gdzie tu napisac zeby ktos nas rozpaczliwy glos uslyszal. Dlaczego nikt nie chce nas wysluchac i pomoc.
niepelnosprawna