UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jestem osobą tolerancyjną, co nie znaczy, że zgadzam się ze wszystkimi i wszystkim potakuję. Mam swoje zdanie i wypowiadam je bez oporów. Zgadzam się z opinią "szarej myszki" (a dlaczego szarej, umysł zdaje się temu przeczyć). Dla mnie feministki to kobiety niedowartościowane, zakompleksione albo zagubione w życiu. Nawet takie czołowe feministki jak Simon de Beauvoir czy Doris Lessing u schyłku życia dawały oznaki (oficjalnie się do tego nie przyznawały), że błądziły, praktykując feminizm w czystej postaci. Obrady feministek mi nie wadzą, każdy ma prawo do swoich poglądów, wadzi mi natomiast, gdy odbywa się to za moje pieniądze (czyli publiczne). Ciekawi mnie zatem kto zapłacił za pobyt autorytetów, kto opłacił salę? Kiedy szaleją ceny, doprowadzając ludzi do rozpaczy, takie pytania stają się o wiele bardziej zasadne aniżeli np. to dlaczego jest za mało kobiet we władzach.

fama

Anuluj