UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
pati - jest żałosna jak walonki traktorzysty pegeerowskiego na emeryturze. Czy pisząc ten tekst żółć nie zalała ci przypadkiem klawiatury? Pewnie sama jesteś nikim w 130.000 Elblągu i żal ci twoje zajęcze pośladki ściska, że oto jest ktoś, kto może coś zrobić, napisać i efektywnie zaistnieć - zrobić więcej niż to wymagają obowiązki w pracy. Ponadto mieć tak interesującą i na wskroś odważną - pasję. Pan Edward jest dobrze wychowanym (o nienagannej kindersztubie) i wykształconym człowiekiem - oby takich jak najwięcej w Elblągu. Posiada stopień naukowy - i to nie jakiegoś tam zaocznego, wieczorowego licencjata lecz umożliwiający mu pracę na uczelni. I na dzień dzisiejszy "wisi i powiewa mi" co robił w "okresie słusznie minionym". Wówczas każdy mógł zaistnieć, nawet skończony gamoń - ale zaistnieć dzisiaj "w kapitaliźmie" - to już trochę bardziej skomplikowana sprawa. Pati - zamiast żółci - siądź, napisz książkę, znajdź wydawcę, wydaj ją i znajdź chętnych do czytania. Masz szanse - paszkwile piszesz już na poziomie parafialnego "moher-biuletynu".
pozdr. dla p. Edwarda